Piszę ciepło, prosto i bez pouczania, tak żeby czytelnik chciał wziąć długopis i coś zapisać. Poniżej kilka próbek tekstów do dzienników o samorozwoju i mindfulness.
Poranna intencja i wieczorne domknięcie dnia: dwie strony, które razem tworzą codzienny rytuał.
Zanim sięgniesz po telefon, daj sobie trzy minuty. Tylko dla siebie.
Jak się dziś czujesz, jednym słowem?
Na czym chcesz się dziś skupić? Wybierz jedną rzecz, nie dziesięć.
Co mogłoby sprawić, że ten dzień będzie dobry, nawet jeśli nie pójdzie idealnie?
Bez oceniania. Tylko zauważanie.
Dziś udało mi się:
Ile dziś było we mnie spokoju?
Za co możesz dziś sobie podziękować?
Co zostawiasz za sobą, zanim zaśniesz?
Ten sam ciepły ton, raz dla czytelnika, który właśnie otworzył dziennik, a raz dla kogoś, kto jeszcze się zastanawia, czy go kupić.
Ten dziennik nie oczekuje od Ciebie idealnych odpowiedzi.
Nie musisz pisać codziennie. Nie musisz pisać ładnie. Możesz zacząć od środka, wrócić do pustej strony po tygodniu albo zostawić pytanie bez odpowiedzi. To też jest odpowiedź.
Każda strona to małe zaproszenie, żeby na chwilę zwolnić i sprawdzić, co dzieje się w Tobie: czego potrzebujesz, co Cię cieszy, co Cię męczy. Bez oceniania. Bez porównywania się z innymi.
Weź długopis. Usiądź wygodnie. Ten czas należy do Ciebie.
Kilka minut dziennie, które zmieniają sposób, w jaki przeżywasz cały dzień.
Masz wrażenie, że dni przelatują Ci przez palce? Ten dziennik pomoże Ci złapać oddech. Rano ustawisz intencję, wieczorem domkniesz dzień z życzliwością, a raz w tygodniu spojrzysz na to, co naprawdę się zmienia.
W środku znajdziesz: 90 rozkładówek dziennych, 12 tygodniowych podsumowań, krótkie ćwiczenia uważności i pytania, które nie pouczają, tylko zapraszają do refleksji.
Dla każdego, kto chce żyć trochę wolniej i trochę bardziej po swojemu.
Pytania zamiast pouczeń. Czytelnik sam dochodzi do wniosków, a ja tylko otwieram drzwi.
Bez ideologii i bez religijnego zabarwienia. Teksty, w których każdy może się odnaleźć.
Jako projektantka wiem, ile miejsca zostawić na odpowiedź i jak tekst ma współgrać z grafiką strony.
Poza tekstami dla klientów piszę własne powieści, czyli zupełnie inny klimat. Dzięki temu umiem dopasować ton: od spokojnej uważności po trzymające w napięciu śledztwo.
Psychologiczny thriller kryminalny. Agenci FBI ścigają seryjnego mordercę, który zostawia zaszyfrowane wiadomości. Każda z nich to zagadka do rozwiązania, zanim będzie za późno.
Mroczny thriller o agencie, do którego po latach wraca morderca jego narzeczonej. Siedem pieczęci, siedem szyfrów i tylko godzina na każdy z nich.
Napisz, czego potrzebujesz, a przygotuję próbkę pod Twój projekt.
Napisz do mnie juliasarat.design@gmail.com